Jak się zabrać do pracy – czyli jak pokonać prokrastynację.

prokrastynacja
Zdjęcie autorstwa George Milton z Pexels

Jesień się skrada, a Ty próbujesz się zmusić do pracy po urlopie.
Dlatego dziś mam dla Was kilka rad jak sobie poradzić z prokrastynacją – potworem, przez którego mamy problemy z zamykaniem zadań i przez którego mamy coraz gorsze mniemanie o sobie. Przecież każdy z nas ma momenty, kiedy wyrzuca sobie, że już dawno powinien skończyć ważny raport, posprzątać w kuchni, albo napisać kolejny wpis na bloga 😉

Oto 5 tipów jak opanować prokrastynację i zabrać się wreszcie do roboty

1. Metoda małych kroczków – Jak najłatwiej zjeść słonia? Po kawałku.
Jeśli masz problem z zadaniami, które Cię przerastają, zacznij od najprostszych, dzięki temu poczujesz satysfakcję z działania. Sam proces i zamykanie zadań napędza do rozpoczynania kolejnych. Nikt nie wymaga od Ciebie napisania od razu 300 stron – rozpocznij od pierwszego akapitu.

2. 15 minut – przez kwadrans jesteśmy w stanie wytrzymać wszystko.
To naprawdę krótko. Liczy się za to co innego – systematyczność. Jeśli robisz coś przez kilka minut, ale codziennie – to bardzo szybko zauważysz efekty. Sprawdź jak poprawi się twoja sprawność, jeśli zaczniesz ćwiczyć tylko przez 15 minut codziennie, albo jaki wiele słówek jesteś
w stanie się nauczyć w ciągu miesiąca.

3. Wykonaj najtrudniejsze zadanie z samego rana – metoda z książki „Zjedź tę żabę”. Jeśli masz jakieś ważne zadanie do zrobienia, to niech będzie pierwszym, za które się zabierzesz – żadnego czytania mejli czy wirtualnych pogaduszek. Sama często wykorzystuję tę metodę, dlatego najtrudniejsze zadania mam zaplanowane na poniedziałkowe poranki.

4. Wyłącz wszystkie rozpraszacze. Telefon schowaj do szuflady – widok komórki powoduje, że twój mózg musi walczyć z pragnieniem sprawdzenia czy nie pojawiło się coś nowego. Jest to podświadomy nawyk, ale powoduje, że opieranie się tej pokusie zajmuje twoje procesy myślowe. Czyli męczysz się, nawet nie mając tego świadomości. To samo tyczy się mejla, skype czy teamsów. Po prostu wyłącz wszystko, aż do momentu kiedy nie skończysz swojego zadania.

5. Poproś o pomoc – często zwlekamy z zadaniami, ponieważ wiemy, że są trudne i nie potrafimy/nie chcemy poprosić o pomoc innych. Jeśli wiesz, że nie radzisz sobie z jakimś problemem, to nie bój się spytać innych o radę. Nikt nie jest alfą i omegą, proszenie o pomoc jest czymś normalnym. Czasami wystarcza drobna wskazówka dzięki, której ruszymy z kopyta.

Na koniec najważniejsze – jeśli masz ciągły problem z odwlekaniem zadań pewnego rodzaju, to warto się zastanowić dlaczego tak jest. Odwlekamy to, czego nie lubimy, co nie sprawia nam przyjemności. To jest sygnał, że warto coś zmienić. Na dłuższą metę zmuszanie się będzie prowadzić do wypalenia. Dlatego pomyśl, czy nie jest tak w twoim przypadku.

Uważność i obserwacja siebie, są świetną metodą zmieniania swojego życia w takim kierunku, aby dawało nam jak najwięcej satysfakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *