Czy warto mieć dwa zawody?

Zdjęcie autorstwa Erik Scheel z Pexels

Żyjemy w ciekawych czasach. Na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat rynek pracy bardzo się zmienił. Kiedy wybierałam się na studia, w Polsce bezrobocie było bliskie 20%, jedyne zawody jakie dawały stabilizację to zawody medyczne, prawnicze itd. Nikt nie słyszał o Facebooku, Instagramie czy social mediach. Każdy rodzic marzył jedynie o tym, żeby jego dziecko skończyło dobre studia i zdobyło tytuł magistra. Jednym słowem – wybierasz raz swoją drogę, niezmienne w niej trwasz. Drugi zawód? Zapomnij. Pewnie zastanawiasz się dlaczego o tym piszę i co ma to wspólnego z tematem posta. Już tłumaczę, teraz jedyną pewną rzeczą jest zmiana. Oczywiście wcześniej pojawiały się również. Wynalezienie silnika parowego, samochodu etc. Za każdym razem wywoływały rewolucję. Różnica polega na tym, że przed XX wiekiem postęp i wynalazki zmieniające środowisko pracy pojawiały się w sporych ostępach czasu. Dla przeciętnego człowieka znaczyło to tyle, że miał czas na zaadoptowanie się do nowości. Dzisiaj już tego luksusu nie mamy. Zmiany następują szybko i gwałtownie. Oznacza to, że na rynku pracy przetrwają osoby, potrafiące się szybko przystosować. Może Ci się wydawać, że jeszcze daleko nam do USA, gdzie ludzie zmieniają firmy przeciętnie kilkanaście razy w życiu, ale według obserwacji wygląda na to, że nasz rynek pracy naśladuje to co obserwujemy w Stanach. Jak możesz się więc przygotować do odnalezienia się na tak trudnym polu?

  1. Języki
  2. Praca dla różnych klientów
  3. Drugi zawód

Języki obce

Zacznijmy od języków – wiesz, że teraz się przydają. Angielski obowiązkowo. Możesz jednak pomyśleć o nauce kolejnego języka. Gospodarka światowa przenosi się w dużej mierze w kierunku wschodnim, może nauka chińskiego nie jest złym pomysłem? Każdy kolejny opanowany przez Ciebie język zwiększa twoje szanse na zdobycie nowej pozycji zawodowej i otwiera kolejne 'drzwi’. Co prawda prace nad 'uniwersalnym tłumaczem’ trwają cały czas, ale w tym momencie znajomość dodatkowych języków działa na twoją korzyść.

Różni klienci

Zastanów się, czy w twoim przypadku jest możliwa praca dla różnych klientów. Oczywiście jeśli pracujesz na etacie jest to trudne – musisz poświęcać swój prywatny czas, lub umowa z pracodawcą zabrania Ci pracy dla innego klienta. Jeśli jednak masz taką możliwość, z całego serca polecam spróbować – w ten sposób masz porównanie jak wygląda współpraca z różnymi zespołami, a twoje doświadczenie rośnie znacznie szybciej. Dodatkowo w trakcie załamań na rynku, takich jak teraz w czasie epidemii covid-19, masz zabezpieczenie – jeśli jeden z twoich pracodawców będzie zmuszony do redukcji etatu, zawsze pozostaje Ci drugi. Będzie to twoją siatką bezpieczeństwa. W moim przypadku wygląda to w ten sposób, że na co dzień pracuję w branży IT, jednak kiedy miałam chwilę wolnego czasu często bywałam w aptece na zlecenia.

Drugi zawód

Przejdźmy do sedna. Przebranżowienie się z jednego zawodu na drugi wymaga czasu i poświęceń. Daje Ci jednak bezdyskusyjne poczucie bezpieczeństwa. Jeśli masz dwa zawody, to tak naprawdę, masz dwukrotnie większe szanse na znalezienie pracy. Niech twój drugi zawód będzie twoim spadochronem i wentylem bezpieczeństwa na gorsze czasy. Możesz też stworzyć unikalne połączenie i wykorzystywać wiedzę z jednego obszaru wiedzy w drugim. Przykładowo posiadając wiedzę np. medyczną będziesz świetnym konsultantem dla firm IT projektujących rozwiązania dla medyków lub farmaceutów. Albo odwrotnie, możesz napisać aplikację ułatwiającą pracę lekarzom lub farmaceutom. Opcji jest naprawdę wiele. Kreatywne połączenia dają Ci też większą szansę na znalezienie unikalnej niszy.

Od dzieciństwa programuje się nas w kierunku zdobycia jednego zawodu. Mało kto ma w swoim otoczeniu osoby, które wykonywały różne prace, lub zmieniły swoje życie o 180 stopni. Dlatego wydaje nam się to trudne i nienaturalne. Gloryfikacja stałości przestała się jednak sprawdzać, więc być może powinniśmy przestawić się na inne wzorce. A Ty co o tym sądzisz? Co wydaje Ci się lepsze? Jeden zawód i stabilizacja czy elastyczność i otwartość na zmiany?

2 Replies to “Czy warto mieć dwa zawody?”

  1. Zawsze zastanawiałem się nad tym jak umożliwić ludziom zdobycie drugiego zawodu w IT. Kurs, szkoła programowania, a może boot campy. Jest już tego trochę na rynku, a jednak osób decydujących się na podjęcie takiego wyzwania jest wciąż za mało. Jak myślisz – z czego to wynika?

    1. Składowych jest dużo. Najłatwiej będzie mi się wypowiedzieć z perspektywy kobiet w IT. Nadal w Polsce poziom nauczania informatyki leży i kwiczy – bo jak z każdym przedmiotem w szkole, jeśli nie trafisz na dobrego nauczyciela to masz bardzo małe szanse na zainteresowanie się danym przedmiotem. Po drugie – ludzie mają tendencję do naśladowania innych, ot lubimy wzorce i przetarte szlaki. Jeśli w otoczeniu nie ma osób, które pracują w nowych technologiach to twoje zainteresowania będą się skupiać na innych obszarach. A co do szkół programowania to myślę, że jednak ceny są zaporowe dla większości osób. Za mało się pokazuje ludziom, że można pierwsze kroki stawiać samemu, a następnie poszukać mentora, który pomoże w rozwoju i nauce – każdy ma indywidualne tempo i problemy z innymi obszarami, dlatego klasyczne bootcampy mogą się nie sprawdzać u każdego. Najważniejsze, to pokazywać ludziom, że IT jest bardzo ciekawe i że nie jest 'czarną magią’ jaką się wydaje większości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *